FORMULARZE ZGŁOSZENIOWE:

 Entry (zgłoszenie)

Carriage (opis pojazdu)

 


 

Tradycja powożenia zaprzęgami konnymi w Polsce ma dość wczesną metrykę.  Rozmiłowanie w świetnych koniach i pięknych pojazdach  wśród polskiej  arystokracji  i  ziemiaństwa było  niejednokrotnie  powodem  do spektakularnych wystąpień, skrzętnie odnotowywanych przez pamiętnikarzy już od XVI wieku.  Na XVIII- wiecznych warszawskich wedutach Bernarda Belotta  zwanego Canalettem, możemy zobaczyć ekwipaże nie gorsze od tych, które w tamtym czasie krążyły po ulicach Londynu, Paryża czy Wiednia. W drugiej połowie tegoż  wieku stają  się modne pojazdy  do  amatorskiego powożenia wśród elity społeczeństwa –  faetony,  karykle,  kariolki  etc.

         Sportowe i spacerowe użycie  zaprzęgów rozwija się  przez  cały wiek   XIX-ty i nie traci popularności do II Wojny Światowej. Wielkie  rezydencje polskiej arystokracji, takie jak Łańcut, Antoniny, Sławuta czy Chorostków, gromadzą wspaniałe kolekcje pojazdów oraz szczycą się posiadaniem i hodowlą znakomitych koni. Pierwsze konkursy zaprzęgowe pojawiają się już w drugiej połowie XIX wieku, organizowane najczęściej z okazji wystaw rolniczych i hodowlanych, wyścigów konnych i konkursów hippicznych. Organizowane też są corsa kwiatowe, pojawiają się konkursy regionalne,

a na wschodnich kresach popularne stają się pokazy zaprzęgów bałagulskich. W  Warszawie, w Parku Łazienkowskim, na Placu Ujazdowskim  czy  Polach Mokotowskich  pojawiają  się znakomite  zaprzęgi  startujące  również  w konkursach, w których przez wiele lat dominują ekwipaże Nowego Tattersalu.

         Niestety, te piękne karty dziejów sportu zaprzęgowego kończy II Wojna Światowa i nowa epoka  niszczenia wszystkiego,  co by  miało  związek  z elitarnym stylem życia. Wprawdzie sport zaprzęgowy w Polsce odżywa w latach  60-tych,  a  w  późniejszych  odnosi  liczne  sukcesy,  ale  formuła tradycyjnego powożenia jak dotąd nie odnalazła swojej przestrzeni. Pojawili się  natomiast  pasjonaci  tego  sportu  i  stylu  życia  oraz  wola, by w Polsce, podobnie jak w krajach Europy zachodniej, konkursy tradycyjnego powożenia były organizowane.   Książ,  ze  wspaniałym,  historycznym  zamkiem, zabytkowymi stajniami, które mogą zaliczać się do najpiękniejszych w Europie i pięknym krajobrazem oraz przyrodą, jest miejscem szczególnie sprzyjającym organizacji tego typu spotkań.

         Dlatego Polskie Towarzystwo Powozowe wystąpiło z inicjatywą zorganizowania wspólnie  z  Zamkiem  Książ  i  Stadem  Ogierów pierwszych międzynarodowych zawodów tradycyjnego powożenia w Polsce. Pierwszy taki konkurs odbył się w roku 2013. Spotkał się z dużym zainteresowaniem mediów, publiczności oraz dobrym przyjęciem zawodników i właścicieli koni. Poza walorami kulturowo historycznymi konkurs tradycyjnego powożenia jest doskonałą ofertą dla osób , które zajmują się powożeniem na poziomie rekreacyjnym. Zadania z jakimi mierzy się zawodnik są nieporównywalnie łatwiejsze od tych które spotykałby na zawodach zaprzęgowych FEI. Wymagane jest panowanie nad zaprzęgiem na poziomie nie zagrażającym bezpieczeństwu ludzi, koni i otoczenia.  Zawody tradycyjnego powożenia składają się z trzech konkursów. Pierwszy, prezentacja to zadanie bardzo statyczne. Zaprzęg podjeżdża stępem do wyznaczonego miejsca zatrzymuje się, stoi kilka minut, które pozwalają na ocenę wyglądu zaprzęgu. Trzech niezależnych sędziów, w trzech oddalonych od siebie miejscach czeka na zawodników, którzy podjeżdżają w odstępach ok. 7 minut. Oceniane są : ogólne wrażenie, konie, uprząż, pojazd oraz to jak są ubrani pasażerowie i powożący. To w sobotę. Niedzielę otwiera próba terenowa, która polega na pokonaniu odcinka kilkunastu kilometrów. Trasa jest urozmaicona i bardzo malownicza. W odcinek ten wkomponowane są zadania, bo trudno nazywać to przeszkodami. Przykładowo: zatrzymanie i stanie w nieruchomości, jazda po wyznaczonej prostej linii, zatrzymanie bez użycia hamulca, cofanie itp. Zadania są proste i nie niosą ze sobą ryzyka kolizji,  wywrotki itp. Ten kilkunasto kilometrowy odcinek pokonuje się w spokojnym tempie, ale z zachowaniem wyznaczonej normy czasowej. Konie, które pracują w domu na poziomie rekreacyjnym bez problemu radzą sobie kondycyjnie z takim zadaniem. Po próbie terenowej mamy przerwę. Konie odpoczywają w stajni, a zawodnicy mają w tym czasie możliwość obejrzenia placu na którym rozstawione są „kegla” (gumowe stożki z piłką). To konkurs zręczności powożenia, który niczym się nie różni od klasycznego. Z jednym wyjątkiem, jest bardzo łatwy, uwzględniający fakt, że zawodnicy jadą pojazdami tradycyjnymi. Nie ma ciasnych zakrętów, wyśrubowanej normy czasowej, a rozstaw bramek i tempo jest dostosowany do kategorii zaprzęgu. Przykładowo, inny dla zaprzęgu jednokonnego, inny dla czwórki.  Bezpośrednio po tym konkursie odbywa się bardzo widowiskowa ceremonia dekoracji wszystkich uczestników.

Konkurs tradycyjnego powożenia, to bardzo malownicze widowisko dla publiczności, ale również wspaniała przygoda dla uczestników. Walorem jego jest również fakt, że na pojazd można zabrać ze sobą przyjaciół lub rodzinę. Na temat szczegółów związanych z tym jak przygotować zaprzęg do takiego konkursu, można się dowiedzieć na szkoleniach organizowanych cyklicznie przez Polskie Towarzystwo Powozowe lub bezpośrednio kontaktując się z nami.

 

                          Polskie Towarzystwo Powozowe